środa, 22 maja, 2024

Rozwinięta infrastruktura i dziesiątki tysięcy programistów: jak funkcjonuje branża IT w Gdańsku i Trójmieście

Gdańsk i Trójmiasto w pewnym sensie wyprzedziły Warszawę, Wrocław i Kraków w kwestii przywództwa w branży IT. W starożytnej miejscowości nad Morzem Bałtyckim pracuje już około 18 tysięcy programistów. To mniej więcej tyle, ile pracowało na stoczni w najlepszych czasach, pisze gdansk-future.eu.

Ilość specjalistów w branży IT

Gdańsk szczyci się najnowocześniejszymi budynkami biurowymi w Polsce. W mieście faktycznie stopniowo powstaje coś w rodzaju „przemysłu nowych technologii” i pewnej grupy specjalistów w jednej lokalizacji.

Marcin Grzegory, zastępca dyrektora Invest in Pomerania w Gdańsku, skomentował świadczenie nowoczesnych usług biznesowych. Od trzech lat jest największym prywatnym pracodawcą w Polsce. Udało mu się wyprzedzić takie gałęzie gospodarki narodowej, jak na przykład firmy motoryzacyjne.

Zatrudnienie w BSS w Polsce rośnie rocznie średnio o kilkanaście procent. Szacuje się, że jest to około 400 tysięcy pracowników, z czego około 35 tysięcy pracuje właśnie w Trójmieście. Spośród nich – około 25 tysięcy programistów z branży IT.

Pozostałe 10 tysięcy pracowników stanowią np. finansiści, bankowcy, księgowi, HR, logistyka, zarządzanie wiedzą, dla których między innymi swoje usługi oferują właśnie wysoko wykwalifikowani programiści. W gdańskich biurowcach liczba programistów sięga już około 18 tysięcy.

Najwięcej osób pracuje w Gdańsku w takich firmach jak Amazon, Lufthansa, Boeing, Nordea, Epam, Intel i Sii. Zakres zatrudnienia w tych przedsiębiorstwach waha się od tysiąca do kilku tysięcy specjalistów. Około 50 firm zatrudnia od kilkunastu do 20-30 osób. Dynamika wzrostu będzie oczywiście kontynuowana.

Gdańsk w rankingu miast

Przedstawiciele biznesu uważają Gdańsk i Trójmiasto ma czwarte miejsce w Polsce lub trzecie co do wielkości centrum regionalne, jeśli wydzielimy Warszawę do odrębnej ligi jako miasto, które ma naturalną przewagę w przyciąganiu inwestycji. Wynika to z faktu, że metropolia jest stolicą kraju.

Katowice, Łódź i Poznań dalej na liście po Gdańsku. Liderem kierunku jest Kraków. Za nim uplasowały się Warszawa i Wrocław. Kraków jest nie tylko polską stolicą usług biznesowych, ale też jest to też najwyżej sklasyfikowane miasto europejskie od wielu lat. Główny powód, dla którego region nie dogonił jeszcze krajowych liderów branży IT jest opóźniony o około 10 lat start w tym wyścigu.

Na początku XXI wieku nie było biurowców klasy A. W tym kierunku nastąpił duży skok. Teraz stopniowo tworzenie budynków zbliża się do miliona metrów kwadratowych powierzchni biurowej. To trochę jak nowe polskie autostrady, które są obecnie uważane za znacznie nowocześniejsze i wygodniejsze niż niemieckie autostrady.

Kilkadziesiąt lat temu nie było też „jednego okienka”, w którym przyszli inwestorzy mogliby uzyskać pomoc i wsparcie od władz lokalnych. Dlatego powstała inicjatywa Invest in Pomerania, koordynowana przez Agencję Rozwoju Pomorza, spółkę samorządów województwa pomorskiego. Invest in Pomerania zrzesza 21 instytucji regionalnych.

Zawód programisty przyszłości

Według raportu Uniwersytetu Harvarda z 2021 roku świat zachodni ma około miliona deficytu programistów na rynku pracy w stosunku do zapotrzebowania. Wskaźnik ten wzrośnie w nadchodzących latach. Potencjał biznesowy branży IT w Polsce i Gdańsku jest praktycznie nieograniczony, dlatego ważne jest dalsze zwiększanie możliwości, które pomogą wzmocnić rozwój branży.

Miasto nad morzem Bałtyckim ma pewne zalety, które pozwalają na rozwój. W szczególności chodzi o energetykę morską i przemysł. Aviation Hub, składające się z firm zatrudniających wysokiej klasy specjalistów w dziedzinie technologii lotniczych, istnieje dzięki obecności gigantów przemysłu lotniczego, takich jak Boeing i Lufthansa.

Trójmiasto i Gdańsk mają również przewagę geograficzną nad swoimi konkurentami. Wrocław jest piękny i wspaniały, ale nigdy nie będzie miał morza. Nadmorskie położenie jest niewątpliwie dużym magnesem dla kadry zarządzającej firmami. Jego przedstawiciele kupują tutaj mieszkania i domy i zaczynają osiedlać się na stałe. Z drugiej strony ma to również negatywne konsekwencje, ponieważ koszty utrzymania ze względu na prestiż rosną.

Zarobki programistów

Północne miasto ma największy potencjał w przyciąganiu specjalistów w tej dziedzinie. Programiści z wieloletnim doświadczeniem w najpopularniejszych językach oprogramowania otrzymują oferty pracy prawie codziennie. Nie mają nawet czasu na ich przeczytanie. Zarobki doświadczonych programistów często sięgają około 20 tysięcy złotych netto miesięcznie. To ogromne pieniądze nie tylko dla przeciętnego Polaka, ale także dla osób związanych z gospodarką, to np. poziom wynagrodzenia prezesa małej firmy, który odpowiada za zarządzanie 200-osobowym zespołem.

Co ważne, w Gdańsku jest też stosunkowo niewielka wymiana kadr wśród specjalistów IT. Kierownictwo kilkudziesięciu firm BSS z miasta spotyka się regularnie i nieformalnie w ramach grup tematycznych i stara się wspólnie rekrutować pracowników spoza regionu, aby wspólnie zmniejszyć lokalną rotację. Tak duża współpraca firm, które są konkurentami na rynku pracy, jest niespotykana gdzie indziej.

Na przykład w Krakowie i Wrocławiu żartują, że kiedy programista idzie na obiad, nie wiadomo, czy wróci do tej samej firmy. Świadczy to o dużej konkurencji między różnymi korporacjami.

Przeszkody dla rozwoju

Co utrudnia rozwój branży IT? W Gdańsku nadal trzeba rozwijać zarówno infrastrukturę mieszkaniową, drogową, jak i komunikacyjną, aby nadążyć za bardzo dynamicznym rozwojem miasta.

Istnieją również czynniki, które nie przyczyniają się do sektora IT, na które władze lokalne nie mają wpływu. Należą do nich przestarzałe polskie prawo imigracyjne, co utrudnia zatrudnianie osób z zagranicy. W Gdańsku średnie zatrudnienie cudzoziemców w branży BSS wynosi około 10%.

Nieprzestrzeganie praw kobiet jest również złym sygnałem dla biznesu. Istnieje również zjawisko o charakterze społeczno-politycznym, które również negatywnie wpływa na rozwój branży IT w Gdańsku. Okazuje się, że gdy jesienią 2020 r. na ulicach wielu miast w Polsce rozpoczęły się masowe protesty przeciwko zaostrzeniu ustawy o zakazie aborcji, doszło również do napięć w kontaktach z wieloma zagranicznymi inwestorami.

Problemy społeczne i prawne kraju zaczynają odstraszać inwestorów. Są firmy, które nie chcą być kojarzone ze swoją marką w kraju, który nie szanuje praw kobiet, a tym samym praw człowieka. Po strajkach kobiet straciliśmy okazję na kilka inwestycji. Kilku innych zostało jednak uratowanych dzięki osobistemu zaangażowaniu wysokich rangą lokalnych urzędników i polityków.

Polskie prawo, jak uważają sami przedstawiciele branży, jest w stanie siać spustoszenie wśród inwestorów. Kilka wcześniej potwierdzonych dużych inwestycji ostatecznie nie miało miejsca w Gdańsku z powodu skomplikowanych i niejasnych decyzji podatkowych rządu.

Przedstawiciele inwestorów poinformowali nas jedynie, że przy planowanym zatrudnieniu kilkuset osób tak wysoki poziom nieprzewidywalności w sprawach finansowych jest niedopuszczalny w sensie biznesowym. Eksperci przewidują, że to się uda, a wyniki można ocenić za kilka lat.

Latest Posts

.,.,.,.,.,.,.,. Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.